- zapuszczam paznokcie (nienawidzę krótkich zwanych połkami) :D
- maluję je top coutem czyli lakierem bezbarwnym by nabrały połysku i przyjemnej barwy
- często reguluję ich kształt pilniczkiem
- kiedy moje paznokcie potrzebują pomocy i wyglądają nie za ładnie smaruję je balsamem do ciała. Ważne by ten balsam był delikatny dla skóry i zmiękczający, ale o silnym, słodkim zapachu. Ja preferuję o zapachu kwiatu liczi czy truskawki. ; *
- skórki zmiękczam ciepłą wodą połączoną z mydłem do rąk
- dbam o ładny wygląd moich dłoni. Czyli często myję je w ciepłej wodzie, otulam kremem do rąk, robię im po kąpieli pierzynkę z balsamu do ciała.
Teraz zdjęcie, jak aktualnie wyglądają moje pazurki. xd Przepraszam za światło, ale w pokoju mam liche i sorka za poodpryskiwany lakier, ale mam go już trzeci dzień.
Brąz- lewa ręka
Kolorowe kropki i paski- prawa ręka
Brązowy lakier kupiony na bazarze za ok. 3 50 firma nie pamiętam jaka, ale wszędzie taki lakier znajdziecie. Tak naprawdę jak pomaluje się paznokcie to wygląda jak oliwkowy, no ale cóż potem zamienia się w brąz. ; ))
Lakier mix- czyli tak naprawdę lakier bezbarwny w żelu. Do tego żelu przylepione są błękitne dżeciki i białe paseczki. Lakier kupiony chyba w jakiejś drogerii za ok. 5 - 6 zł firmy Nail Polish.
To są moje dwa ulubione lakierki *.* są śliczne. Mam nadzieję, że post dotyczący moich paznokci wam się podoba. Teraz robię posta o włosach. ;p
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz